20 grudnia w sobotę odbyła się piąta edycja BIEGU NA 6 ŁAP w Koszalinie. Na tym blogu piszemy o tym po raz pierwszy.
Jest to akcja, która ma na celu zwiększenie ilości adopcji psów i kotów oraz pokazaniu ludziom schroniska i zwierząt, które tu są. W tym wydarzeniu zawsze brały udział dziesiątki ludzi. Zazwyczaj na spacer wychodziło około 100 psów. Dwa dni temu jednak nie przyszło aż tak dużo ludzi jak zwykle, pewnie ze względu na niekorzystne warunki pogodowe.
Bieg miał zacząć się o 11.00, a my jak zwykle przyszłyśmy trochę wcześniej żeby wyjść z psami przed akcją i pójść na chwilę do kotów. Na ponad półgodzinny spacer ( połowę drogi biegłyśmy żeby psy się wyszalały) zabrałyśmy Luckiego i Nike. Na poprzednim biegu miałyśmy też Miśka, ale na szczęście ktoś go zaadoptował. Zazwyczaj gdy jesteśmy w schronisku bierzemy właśnie te psy, bo strasznie je polubiłyśmy :) Może niedługo pojawi się post o nich na blogu.
Nic szczególnego się nie działo, zwykły spacer. Po spacerku z nimi i krótkim odpoczynku poszłyśmy po Elzę i Skarpetę, których nigdy wcześniej nie wyprowadzałyśmy.
Elza okazała się być przyjacielska, nie ciągnęła i nie było z nią żadnych problemów, natomiast 10-letni Skarpeta na początku spaceru pociągnął trochę, ale później się już uspokoił. Jest bardzo energicznym psem i pomimo tego, że biegłyśmy z nim dość długo nawet się nie zmęczył. Jednak przeszedł bardzo dużą zmianę. Kilka miesięcy temu był w boksie na tyłach schroniska, kiedy tylko ktoś chciał zbliżyć się do niego cofał się do tyłu, szczekał, a już na pewno nie było mowy o wyjściu na spacer. Teraz już można z nim wychodzić na normalne spacery, chodź w boksie nadal czasami szczeka na nieznajomych.
Misiek - powodzenia w nowym domu!
9-leni Skarpeta
10-letnia Elza
Maurycy
Kotek, który szukał prezentów w czapce świątecznej
Nike
Lucky